Ćwiczenia – Kopalnia Paniowice

W świąteczny czwartek 15 sierpnia nasz zastęp udał się na ćwiczenia z zakresu ratownictwa wodnego. W tym dniu wybór padł na Kopalnię Paniowice. Jest to nowy akwen powstały w dawnym wyrobisku żwiru. Manager akwenu bardzo chętnie udzielił nam zgody, by na terenie kąpieliska przeprowadzić ćwiczenia.

Zakres ćwiczeń obejmował m.in. metody podejmowania i holowania tonącego. W trakcie działań zostaliśmy poproszeni o odnalezienie zatopionej kamerki, którą szczęśliwie odnaleźliśmy. Były to bardzo ciekawe ćwiczenia i chyba tam powrócimy.

Kozanów – akcja na Odrze

Podczas niedzielnego dyżuru 4 sierpnia 2019 roku ekipa w składzie Dariusz Iwaniec, Tomasz Mazur, Bartosz Chmielewski i Zuzanna Zapolska udała się w rejon Kozanowa na ćwiczenia. Ich głównym tematem miało być doskonalenie techniki pływania łodzią płaskodenną oraz ćwiczenie techniki jazdy quadem.

Po spławieniu łodzi na wodę natrafiono na zatopiony zbiornik na ciecz o pojemności metra sześciennego. Zbiornik ten mógł stanowić potencjalne zagrożenie ekologiczne lub nawigacyjne. O znalezisku powiadomiono SKKM. Na miejsce zdarzenia zadysponowano zastęp z JRG-7 oraz SR-Chem.

Jednocześnie rozpoczęto holowanie zbiornika do miejsca, w którym było możliwe wydobycie go na brzeg. Kiedy zbiornik był już na brzegu, mógł go zbadać specjalista chemik, który na szczęście nie stwierdził zagrożenia ekologicznego.
Po zakończeniu działań wiązanych z wydobyciem i zabezpieczeniem zbiornika kontynuowano ćwiczenia.

1 sierpnia

W 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego zawyły wrocławskie syreny. Także i my włączyliśmy się w oddanie hołdu tym, którzy w sierpniu 1944 roku chwycili za broń, by bronić swego miasta przed okupantem.

Obóz nurkowy Głębokie 2019

Kolejny obóz nurkowy „Zorby” nad jeziorem Głębokie przeszedł do historii. Ktoś mógłby zapytać jaki jest sens przyjeżdżania przez kilkadziesiąt lat w to samo miejsce i nurkowania w nie tak wielkim przecież zbiorniku. Przyroda ma jednak to do siebie, że cały czas żyje i ewoluuje. Podobnie w klubie nurkowym zmieniają się ludzie, powstają też nowe okoliczności zewnętrzne. To wszystko powoduje, że każdy kolejny wyjazd jest niepowtarzalny i inny od poprzedniego. Jak więc scharakteryzować tegoroczny obóz?

Po pierwsze – kameralnie

Było kameralnie. Mniejsza liczba kursantów i stażystów spowodowała konieczność jeszcze lepszej niż zazwyczaj organizacji. Każdy musiał czuć się odpowiedzialny za codzienne, wspólne obowiązki. Jednocześnie spędziliśmy ze sobą dużo czasu i wszyscy mieli okazję bardzo dobrze poznać się nawzajem.

Po drugie – intensywnie

Było intensywnie. W trakcie obozu prowadzono kurs P1 oraz P2. Stażyści zdobywali dodatkowe kwalifikacje w specjalizacjach nurkowania nocnego, nawigacji podwodnej i płetwonurka eksploratora. Ponieważ na jednego instruktora przypadało maksymalnie dwóch kursantów, wszystkie ćwiczenia były oceniane bardzo wnikliwie i powtarzane aż do osiągnięcia perfekcji.

Po trzecie – gorąco

Było gorąco. Upalne słońce każdego dnia i ciepła woda sprawiły nam prawdziwe zaskoczenie. Nawet najstarsi uczestnicy nie pamiętali takich warunków z przeszłości. Z drugiej strony wysoka temperatura wody, 25 ⁰C przy powierzchni, przełożyła się na stosunkowo kiepską widoczność pod wodą. Powyżej termokliny można było za to nurkować właściwie bez skafandra i przez chwilę poczuć się niczym turysta na egipskiej rafie.

Po czwarte – technicznie

Był to czas poszukiwań. Najpierw otrzymaliśmy informację, że przed naszym przyjazdem na jeziorze zatonęła wędkarska łódka. W wielu z nas obudziły się dziecięce marzenia zostania zdobywcą podmorskich skarbów. Po kilku dniach poszukiwań na powierzchni jeziora pojawiła się czerwona boja deko, umówiony sygnał oznaczający odnalezienie obiektu. Następnego dnia przed południem zespół nurków, kierowany przez najbardziej doświadczonych w pracach podwodnych kolegów, podniósł łódź z głębokości 7 metrów i bezpiecznie doholował ją do brzegu. Kolejna akcja poszukiwawcza dotyczyła o wiele mniejszego obszaru ale też i bardzo małego obiektu. Jeden z turystów, pływając przy plaży ośrodka, zgubił okulary korekcyjne. Niewielki przedmiot, tak niezbędny w codziennym życiu, wpadł w zarośla znajdujące się pod pływającym pomostem. Poszukiwania przypominały nieco szukanie igły w stogu siana, a raczej wodorostów i śmieci. Ostatecznie udało się odnaleźć i ten zatopiony przedmiot. Przy okazji wydobyto  z dna kilka innych par okularów. Wreszcie w trakcie obozu musieliśmy poszukać zastępczego rozwiązania dla naszej klubowej sprężarki, która zaczęła niedomagać. Dzięki zwołaniu technicznego konsylium i telefonicznej pomocy z serwisu udało się odnaleźć przyczynę awarii kompresora i przypasować dostępne na miejscu tymczasowe części zamienne. Trudno opisać radość uczestników kiedy „serce obozu” ponownie zaczęło miarowo bić i tłoczyć powietrze do nurkowych butli.

Obóz OSP ORW Zorba nad jeziorem Głębokie zakończył się tradycyjnym ogniskiem. I był to jeden z niewielu przewidywalnych i powtarzalnych elementów całego zgrupowania. Tegoroczny tydzień aktywnego wypoczynku, oprócz intensywnego szkolenia nurkowego, obfitował w sukcesy poszukiwawcze i akcje techniczne. Potwierdziło to wysoki poziom wyszkolenia naszych druhów. Ciekawe jakie nowe wyzwania przyniesie nam kolejna wizyta nad Głębokim.

Galeria zdjęć z obozu nurkowego Głębokie 2019.
Obóz nurkowy Głębokie 2019 – rejestr nurkowań jest już dostępny.

Ćwiczenia ratownicze i prewencja

W pierwszą niedzielę czerwca (2.06) zespół w składzie: D. Iwaniec, J. Perczyński, B. Malinowski, B. Chmielewski i P. Kuc udał się na ćwiczenia ratownicze nad staw przy ul. Królewieckiej. Jest to popularne miejsce kąpieli i wypoczynku wrocławian.
Do przećwiczenia na ten dzień zaplanowaliśmy:
1. Kontrolowana wywrotka łodzi NEO
2. Postawienie łodzi,
3. Doskonalenie techniki poszukiwań podwodnych,
4. Podejmowanie z dna zatopionego manekina,
5. Doskonalenie techniki jazdy quadem w lekkim terenie.

Prewencja

W trakcie przerwy w ćwiczeniach zauważono na przeciwległym brzegu mężczyznę, który po wskoczeniu do wody dziwnie się zachowywał (sprawiał wrażenie, że może mieć problemy z powrotem na brzeg). Jeden zespół ratowniczy na łodzi wiosłowej NEO asekurował „pływaka” a drugi zespół na quadzie udał się w miejsce przewidywanego wyjścia jego z wody. Na miejscu zastaliśmy wesołą gromadę przybyszy ze wschodu. Po rozmowie „dyscyplinującej” ekipa już nie wchodziła do wody. Perswazja zadziałała.

Wszystkie zaplanowane elementy ćwiczeń ratowniczych wykonaliśmy planowo i bezpiecznie.

Zachęcamy do zapoznania się z galerią z ćwiczeń.